sobota, 4 lipca 2015

extrawalcz

Drogi Czytelniku, i Ty wkręć się w akcję zbierania nakrętek dla sześcioletniej Irminki z Kłębowca. To nic nie kosztuje, a celem jest możliwość porozumiewania się dziewczynki z otoczeniem.
Irminka przyszła na świat 17 września 2009 roku. Dostała 10 punktów w skali Apgar, jednak radość mamy nie trwała długo. W trzeciej dobie po urodzeniu pielęgniarka zauważyła, że niemowlę ma zrośnięty odbyt. To nie był koniec złych wiadomości. Tylko do lutego 2010 roku dziewczynka przeszła dwie operacje odtworzenia odbytu. Krótko po drugiej operacji Irminka doznała udaru mózgu, co skutkuje m.in. epilepsją i niedowładem lewostronnym. Te wszystkie nieszczęścia to jednak niestety nie koniec. Dziewczynka cierpi jeszcze na zespół Di George’a, do objawów choroby należą m.in. poważna wada serca oraz niedorozwój grasicy.
- Irminka po udarze nie mówi, choć wszystko rozumie i reaguje na to, co do niej mówimy. Zbieramy na komunikator, żeby mogła się z nami porozumiewać. Sprzęt pomoże nam także poznać jej potrzeby - mówi jej mama, Anita Rychlicka. - Opieka nad córeczką wymaga zaangażowania 24 godziny na dobę. Bardzo często odwiedzamy lekarzy specjalistów, na przykład co miesiąc jeździmy do Szczecina na oddział hematologii. To wszystko ma sens, widzimy efekty naszej ciężkiej pracy. Dzięki intensywnej rehabilitacji zaczęła stawiać pierwsze kroki.
W ciągu dwóch lat A. Rychlickiej dzięki zaangażowaniu dalszych i bliższych znajomych udało się zebrać 870 kilogramów nakrętek, co daje 870 złotych. Do celu wciąż jeszcze bardzo daleko, bo komunikator kosztuje blisko 5 tysięcy złotych. Nakrętki należy zostawiać w przedszkolu „Elfik” (Wałcz, Wojska Polskiego 45/2), a większe ilości można zawieźć bezpośrednio do domu (Kłębowiec 48/7).

środa, 24 czerwca 2015

Zbiórka zakretek nadal trwa

Zwracamy się do Państwa z prośbą o przyłączenie się do akcji zbierania nakrętek z napojów, dezodorantów, kawy rozpuszczalnej, mleka, detergentów. Nakrętki zbieramy na dalsze leczenie Irminki , leki pampersy środki pielęgnacyjne , suplementy diety.

NASZA WALKA O IRMINKE !!!!!!!!!!!
Kiedy urodziła się Irminka, musiałam nauczyć się żyć na nowo. Nasza historia zaczyna się od mojej drugiej ciąży z Irminką i regularnych wizyt u lekarza, który zapewniał mnie, że wszystko jest w porządku z dzieckiem. Kiedy pytałam czy wszystko jest dobrze, stwierdził, że dziecko ma serce zdrowe. Czułam niepokój mimo zapewnień lekarza jak bym wiedziała, że coś się wydarzy Długo oczekiwałam na pojawie...nie się dziecka. Dnia 17.09.2009 r. o godzinie 5:20 z masą ciała 2360 g i 10 pkt Apgar przyszła na świat moja wymarzona córeczka .Była taka malutka , drobniutka kruszynka .. Byłam taka szczęśliwa, że synek ma zdrową, śliczną siostrę. Szczęście długo nie trwało- pielęgniarka przebierając córkę w 3 dobie po porodzie chciała zmierzyć temperaturę, kiedy włożyła termometr do tyłka zauważyła, że jest coś nie tak. Okazało się, że córka ma zarośnięty odbyt. Świat w jednej chwili mi się załamał, kiedy usłyszałam że malutka oprócz zarośniętego odbytu ma także szmer nad sercem. Nie mogłam zebrać myśli, bałam się o córeczkę a ojciec dzieci nas zostawił w momencie kiedy nasza córka nas najbardziej potrzebowała. Miałam być młoda witającą swoje dziecko mamą cieszącą się , że jest obok .Tym czasem było mi przykro ,że moje dziecko cierpi a radość została zastąpiona przez troskę i żal. Od tego momentu zaczęła się moja walka o życie córeczki.
W 6-tej dobie po urodzeniu córeczki przewieziono nas do Katedry i Kliniki Chirurgii Dziecięcej i Onkologicznej w Szczecinie na zabieg. Niestety, to nie był koniec złych wiadomości. Kiedy przyjechaliśmy lekarz pytał czemu tak późno. Po obejrzeniu małej powiedział, że dziecko ma zarośnięcie odbytu z przetoką do przedsionka pochwy, czyli wypróżniała się pochwą. Irminkę zabrali .Zaczęła być przygotowywana do zabiegu. Kiedy rozmawiałam z lekarzem, powiedział, że Irminka wymaga nie jednej operacji, ale trzech. Widziałam jak ciężko było to lekarzowi mi przekazać bo miałam wtedy 19 lat. Siedziałam prawie całą noc przy niej, patrząc na jej malutkie rączki, a kiedy słyszałam jak płacze, serce mi się kroiło. Kiedy płakała płakałam razem z nią .Patrzałam jak cierpi moja mała bezbronna iskierka.
Następnego dnia malutka przeszła operację wyłonienia przetoki dwulufowej na esicy 46.031, czyli jelita by kał mógł wychodzić przez jelito, a nie przez pochwę. W przeciwnym razie doszło by do zakażenia i mogła by umrzeć. Wtedy już wiedziałam, że czeka nas długa droga leczenia.
Kiedy zadzwoniłam do ojca dzieci stwierdził, że rozsiewam panikę i nie przyjedzie. Wiedziałam, że już kogoś ma. Zastanawiałam się, dlaczego my, dlaczego to nas spotkało. Od tamtej chwili się z nami nie skontaktował. Jedno mnie cieszyło, że mam wsparcie w rodzinie, że nie jestem sama, a córeczka po operacji ma się dobrze, ale jednocześnie nie wiedziałam, czy poradzę sobie ze zmienianiem takiemu maluszkowi woreczków i czy nie uszkodzę jelita, ale lekarze mnie tego wszystkiego nauczyli, więc dnia 3.10.2009 przywiozłam córeczkę do domku.
Braciszek nie wiedział co się dzieje i pierwszą jego reakcją na siostrę był płacz. Następne miesiące oczekiwaliśmy na drugą operacje stomii. W lutym 2010 roku córka przeszła drugą operację odtworzenia odbytu sposobem Pena, po czym była niewydolna oddechowo, musiała mieć przetaczaną krew i przekazano Ją do centrum leczenia urazów wielonarządowych celem wybudzenia i ustabilizowania stanu ogólnego. Kilka dni po operacji córkę zaczęto hegarować specjalnymi metalowymi prętami, co pomogło córeczce podczas wypróżniania się, odbyt jej musi mieć odpowiednia wielkość. Irminka nadal jest dziś hegarowana, choć już nie tak często. W czerwcu przeszła operacje zamknięcia kolostomii. Wydawało by się, że to zabieg, ale czekały nas kolejne niespodzianki. Córka doznała udaru mózgu ogniska niedokrwienia w płacie czołowym i ciemieniowym, epilepsji i niedowładu lewostronnego. Została przewieziona na neurologię, gdzie leczono ataki padaczki. Byłam zrozpaczona Irminka nie oddychała samodzielnie musiała mieś butle z tlenem.Po wizycie u kardiologa przeżyłam szok- szmery okazały się wadą serca Tetralogią falotta asd II z gradientem komorowo- płucnym, ubytek międzyprzedsionkowy o średnicy 0,8 z przeciekiem dwukierunkowym oraz ubytek międzyprzedsionkowy o średnicy 0,6 cm. Jest to siniczna wada serca. Cały czas mamy niestety pod górkę. Jesteśmy już po operacji serca. W Klinice w Poznaniu spędziliśmy półtora miesiąca. Malutka złapała ropne zapalenie ucha z bakterią coli i grzybem candida, przy czym okazało się, że mała ma kolejną wadę wrodzoną, bo nie ma grasicy- organu odporności i został zdiagnozowany zespół di' George'a.

Dziś Irminka jest po kolejnym zabiegu balonoplastyki, który się nie udał. Prawdopodobnie czeka ją kolejna operacja serduszka. Irminka jest pod opieką wielu specjalistów i dzięki naszym ogromnym staraniom zaczęła stawiać pierwsze, samodzielne kroczki.Córeczka potrzebuje dalszego specjalistycznego leczenia. Dlatego proszę Was o wsparcie w tej nierównej walce, którą przyszło nam stoczyć. Wychowuje sama dzieci , , dlatego zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc dla Irminki.

Kochani nadal zbieramy zakrętki , nie ukrywam , że są potrzebne duże ilości chcemy zakupić komunikator dla Irminki koszt jest niemały http://www.phuimpuls.pl/?492,tobii-s32-scan jeśli chciałby ktoś pomóz w rozpowszechnianiu informacji o zbiórce zakrętek serdecznie zapraszamy i będziemy wdzięczni

czwartek, 11 czerwca 2015

Mieszanka w naszej głowie

Mieliśmy dzisiaj wizytę u pani psycholog , bardzo z Irminki zadowolona mówi że mała ma bardzo dużą potrzebę komunikacji , na początek piktogramy mówi że to dobry pomysł żeby oswoić ja z obrazkami i jak będziemy mieli komunikator to ruszymy z komunikatorem . Do komunikatora mamy na chwile obecna 811, 40 z apeli i czekamy na zaksięgowanie pieniążków z zakrętek 870 zł czyli byśmy mieli 1681,40 zl założyliśmy również zbiórkę na  https://zrzutka.pl/grk5f7 na której mamy pierwsze 20 zl
Pani psycholog również w czwartek wybierze się do przedszkola zobaczyć jak Irminka funkcjonuje wśród dzieci i chce porozmawiać z panią logopedka . Na pewno będzie odroczona z obowiązku szkolnego i będzie chodziła dwa lata do zerówki . Potem albo klasa integracyjna albo indywidualne nauczanie ale tylko i wyłącznie w szkole bo ona musi być miedzy dziećmi . Jedna rzecz tylko nas martwi , że kiedy wprowadzimy obrazki czy Irminka nam się nie przestawi tak , że nie będzie już pokazywać gestami bo gesty , którymi teraz operuje też są bardzo ważne . Pani psycholog tez nie ma tej 100 % pewności czy do młodej docierają wszystkie dźwięki mówiłam jej , że badanie słuchu postaramy się jak najszybciej wykonać . Jeśli byłby niedosłuch można wszczepić implanty ale tym będziemy się martwić jak będzie po badaniu słuchu . Kolejna wizyta we wrześniu .
Chciałabym również nawiązać kontakt z rodzicami , których dzieci używają piktogramów . Chciałabym podpytać jak było u ich dzieci wiadomo każde dziecko przyswaja się inaczej ale tak mniej więcej chociaż . Dostaliśmy zaproszenie na nasz oddział hematologii na wykłady związane z odpornością i podawanie immunoglobulin . Myślałam na początku żeby jechać , ale to co powinnam wiedzieć to wiem . Wykład prowadzony przez naszą panią doktor .
Ah jeszcze jedno pani logopedka pracuje z Irminka na obrazkach , ale młoda nie zawsze wskaże prawidłowy obrazek . Cieszyłabym się gdyby mówiła chociaż pojedynczy sylaby ma , ba , ta , tu ale no niestety dalej nic . Paszport komunikacji pani psycholog mówi żeby zrobić ale mi się wydaje że to niewiele da . Tym bardziej że cały czas z nią rozmawiamy i nawet nie ma pojedynczych sylab .

Sposoby komunikacji


  • Metoda migowa – porozumiewanie się przy pomocy umownych znaków migowych, określających pojęcia dotyczące czynności, rzeczy, osób itp. Ma ona charakterystyczną strukturę gramatyczną, która nie posiada zakończeń fleksyjnych. Natomiast w systemie językowo-migowym, gdzie stosowane jest porozumiewanie językiem migowym, końcówki fleksyjne uzupełnia się znakami daktylograficznymi.
  • Daktylografia – mowa palcowa, wprowadzona do nauczania przez hiszpańskiego mnicha, Pedra Ponce de León[1] w XVI wieku. Prawdopodobnie powstała w klasztorach o surowym rygorze, które zakazywały zakonnikom rozmowy. Jest ona oparta na odpowiednich układach palców jednej, lub obydwu dłoni. Przestrzega zasad gramatycznych.
  • Fonogesty – system znany w krajach anglojęzycznych pod nazwą Cued Speech (CS), opracowany przez dr Roberta Orin Cornetta[2]. W krajach, gdzie używa się języka francuskiego metoda ta jest znana pod nazwą Le Langage Parlé Complété (LPC). Są to umowne ruchy jednej dłoni, wykonywane na wysokości twarzy mówiącego. Ruchom ręki towarzyszy głośne i wyraźne mówienie. Osoba słysząca powinna mówić wyraźnie, aby niesłyszące dziecko mogło zobaczyć wymawiane słowa (czytać z ust). Dzięki temu niesłyszące dziecko może nauczyć się słów i języka. Polska wersja tej metody została opracowana przez prof. Kazimierę Krakowiak[3].
  • Mowa kombinowana – składa się z mowy ustnej w formie graficznej lub dźwiękowej, alfabetu palcowego i języka migowego.
  • Metoda totalnej komunikacji – uwzględnia wszelkie drogi komunikacji (język migowy, daktylografia i mowa ustna).
  • Metoda ustna, czyli oralna – opracowana szczegółowo w XVII wieku. Do jej form zalicza się m.in.: metodę matczyno-słowną (uczenie się mowy ustnej oparte na podstawach fonetyczno-psychologicznych) i audytywno-werbalną (słuchowo-ustna).

  • Komunikacja



    środa, 10 czerwca 2015

    Zbiórka dla Irminki

    Kochani serdecznie zapraszamy na zbiórkę Irminki na zrzutka .pl zbieramy na komunikator
    https://zrzutka.pl/grk5f7

    MAMY INFORMACJE RÓWNIEŻ O ZAKRĘTKACH UDAŁO NAM SIEZEBRAC 870 KG
    KOLEJNE PIENIAŻKI DOZUCIMY DO KOMUNIKATORA KTÓREGO KOSZT TO PRAWIE 5000 ZŁ

    ZAPRASZAMY DO DALSZEGO ZBIERANIA ZAKRĘTEK

    wtorek, 2 czerwca 2015

    Potrzebujemy dużą ilość zakrętek

    Moi kochani mam nadzieję , ze będę mogła na was liczyć . Jak już kiedyś pisałam i wam wiadomo zbieramy zakrętki plastikowe , i tu jest potrzebna wasza pomoc .
    Zbieramy dla Irminki na komunikator , niestety ceny zakrętek są małe bo 60 gr za kg a naprawdę sporo trzeba ich nazbierać żeby jakaś firma zabrała .
    Skontaktowała się pani ze mną , która skupuje zakrętki po 1 zł czyli tona 1000 zl
    Mam nadzieję ze będziecie rozpowszechniać informację o zbiórce zakrętek .
    koszt komunikatora to prawie 5 tysięcy z czego mamy na razie nazbierane 661 zl sporo nam jeszcze brakuje do zakupu komunikatora .

    Na fb jest wydarzenie na zakrętki podaje link https://www.facebook.com/events/607275709344202/
    Mamy jak na razie zebrane około tony , im więcej tym lepiej bo firmy przyjeżdżają po naprawdę duże ilości zakrętek bo nikt nie przyjedzie po 100 kg .
    Dobrze by było gdyby nam się udało uzbierać 2 tony .
    Poniżej podaje link do komunikatora http://www.phuimpuls.pl/?492%2Ctobii-s32-scan

    Sala zabaw NAPRAWDĘ WARTO

    Myślałam co wymyślić dzieciom na dzień dziecka , postanowiłam wybrać się z  nimi do małpigaju
    Choć ceny nie są może tanie bo sięgają do 15 zł za godzinę  to jest tam naprawdę świetnie .
        Plusem tego miejsca jest to, iż można zostawić dziecko pod opieką opiekunów i udać się spokojnie na zakupy. Ja z tej opcji nie skorzystam , ale skorzystałam z tej lepszej opcji i wrzuciłam się w wir zabawy z moimi dziećmi .
    Wyszaleliśmy się  i dzieci świetnie się czuły ,.
    Myślałam na początku , że będzie się Irminka bała ,ale kiedy weszła z mamą i zaczęłyśmy zjeżdżać , taplać się w basenie z piłkami skakać na trampolinie to potem po godzinie mieliśmy dość zdecydowanie dzieciakom godzina wystarczyła .
    Po czole lał się pot , a my dalej wędrowaliśmy przez wszystkie przeszkody , wspinałyśmy się na wszystkie wysokości . Ten dzień świetnie spędziliśmy a po powrocie do domu mama ze zmęczenia zasnęła .  Czego się nie robi dla dzieci by zobaczyć ten piękny  uśmiech i radość na ich buziach. Na koniec zabawy otrzymały dzieci medale i bransoletki świecące .
    Tak byłyśmy wymęczone , że zaspałyśmy do przedszkola  .
    Wiec stwierdziłam , ze będziemy częściej jeździć .

       

    sobota, 30 maja 2015

    Nadzieja jak walka z wiatrakami



    Są ludzie , którzy pamiętają
    Są ludzie , którzy pomagają
    Są ludzie różni , którzy wspierają ciepłym słowem , drobnym gestem lub przekazują swój uśmiech .

    Moje , życie przeplata się miedzy palcami jak wstążka , czasami zakrywa ten płynący szybko czas .
    Tyle czasy prowadzę bloga  i pisze o dobrych i złych chwilach w życiu Irminki .
    Mijające miesiące , czasami walka z wiatrakami .
    Tak nam płynie życie w nadziei i walce i smutku .
    W marzeniach , które kiedyś może w końcu się ziszcza .

    Czasami dopada mnie smutek ,widząc mojego syna , który pyta ciągle , kiedy Irminka będzie mówić ???? . Pytanie na , które nie znamy odpowiedzi ani ja ani lekarze .  

    Chciałabym w końcu usłyszeć słowa choćby pojedyncze od Irminki .
    Słowa , które będą mnie rano budzić choć by,, chcę jeść '' dwa krótkie słowa wypowiedziane z usta
    mojej małej rezolutnej a jednakże nieporadnej dziewczynki .
    Czasami się zastanawiam czy wymagam od życia tak wiele ???
    Czy marzenia są w stanie się kiedyś spełnić . Choć dążę do tego długa i krętą droga to wciąż nie mogę usłyszeć od Irminki tych kilku słów .
     Każdy ma jakieś marzenia , jednym marzy się nowy ciepły kąt innym bilet na ulubiony koncert a mi marzy się , żeby moja Irminka zaczęła mówić .
    Ciągle jest jeszcze we mnie taka mała iskierka nadziei .
    Bo cóż by było warte życie bez marzeń i bez nadziei , bez miłości dzieci i ich pięknego uśmiechu .
    Irminka jest po rezonansie magnetycznym na pewno wyszły zmiany niedokrwienne mózgu przez udar , który przeszła mając 8 miesięcy . Resztę dowiemy siew poniedziałek jak pojedziemy na kolejne badanie EEG głowy i będziemy widzieć się z jednym z prowadzących lekarzy .  .
    Ciepło się robi człowiekowi na sercu , kiedy wyjdzie jej słowo mama , kiedy pokaże swoje potrzeby , kiedy uśmiechem zaraża wszystkich , kiedy pokazuje jak bardzo kocha nie tylko nas , ale także swoich lekarzy . Jak zawiera moje dziecko znajomości z dziećmi , kiedy rano wstaje z uśmiechem jak idzie do przedszkola do pełni szczęścia brakuje tylko tych kilku słów .
    Mam nadzieje że moja córka zacznie mówić , że będziemy mogli usłyszeć choćby kocham cię .
    Pisze to dlatego żeby wyrzucić ten smutek z siebie , żeby móc w końcu jeszcze raz uwierzyć , że jednak wyjdziemy na prostą i z okazji zbliżającego się dna dziecka życzę wszystkim rodzicom jak i dzieciom żeby mogli cieszyć się każdą chwilą .



     
     
     

    Dziekujemy za pomoc w konkursie :)

    Przepraszam że tak późno pisze dziękujemy kochani za pomoc zajęliśmy 3 miejsce a oto nasz wierszyk i wyniki konkursu .

    http://www.fundacjazlotowianka.pl/?konkurs-z-okazji-dnia-matki-wyniki,1526

    Święto Matki jest raz w roku
    pełne szczęścia i uroku.
    Bukiet kwiatów Ci przynoszę
    i o uśmiech też Cię proszę
    ...
    Niech odejdą smutki troski,
    By nastąpił dzień radości
    Abyś zawsze przy nas była,
    Najpiękniejsza i jedyna,
    Mądra, dobra, ukochana
    Taka bliska - nasza Mama!

    wtorek, 26 maja 2015

    konkurs

    Kochani bierzemy udział w konkursie zagłosujcie na nasz wierszyk
    https://www.facebook.com/fundacjazlotowianka?fref=ts

    Święto Matki jest raz w roku
    pełne szczęścia i uroku.
    Bukiet kwiatów Ci przynoszę
    i o uśmiech też Cię proszę
    ...
    Niech odejdą smutki troski,
    By nastąpił dzień radości
    Abyś zawsze przy nas była,
    Najpiękniejsza i jedyna,
    Mądra, dobra, ukochana
    Taka bliska - nasza Mama!

    Trzeba tylko polubić wierszyk i gotowe

    sobota, 16 maja 2015

    AH Ile tego jest

    Milo jest nam poinformować was nasi kochani zbieracze , że solidnie się rozkręciliśmy mamy ogromne ilości zakrętek , nie spodziewałam się , że tyle zbierzemy , jeszcze raz dziękujemy . Serdecznie dziękujemy Ala
     Radecka , przedszkole elfik , Natalia Świergal ,Przedszkole pluszakowa radość , i wszystkim , którzy się włączyli , nie jestem w stanie was wszystkich wymienić dlatego bardzo dziękujemy . Mamy 23 wory zakrętek o ile dobrze je zliczyłam wiec niedługo transport.





    wtorek, 12 maja 2015

    Tak szybko mija czas

    Tak mam wam dużo do przekazania a tak mało czasu , może czas jest czasem zapominam a czasem jestem zmęczona , żeby to wszystko ubrać w słowa .
    3 maja pojechaliśmy do Szczecina na rezonans Magnetyczny , wszystko poszło z godnie z planem bez żadnych komplikacji . Irminka była usypiana u mnie na rękach i byłam przy jej wybudzaniu  .
    Tak szybko mija czas , że człowiek chwilami nie wie co białe a co czarne . Mamy początek tygodnia i nawet nie wiem kiedy jest sobota . Ten rok szkolny minął mi pędem pioruna .
    Nadal zbieramy zakrętki dziękujemy za dotychczasowe zakrętki i zbieramy , oczywiście dalej .

    Dzisiaj dzień spędzamy , w domu autobus wysoki wiec z tym dużym wózkiem nie wsiądę.
    Irminka z tego powodu zawiedziona , bo kocha chodzić do przedszkola i sprawia jej to ogromna radość .
    Czekamy na wyniki 20 z nowu wyjeżdżamy na podaż immunoglobulin  .
    Irminka ma się na całe szczęście świetnie tryska uśmiechem i energią .










    sobota, 25 kwietnia 2015

    Sezon letni czas zacząć

    U nas już zaczęło się !! . Choć lato zbliża się ogromnymi krokami , wiosna niesie za sobą wiele zmian budzi się wszystko do życia a my razem z nią.
    U nas sezon letni  uważam za otwarty .
    Dzieci biegają , szaleją , synek jeździ rowerem i te pierwsze Irminki skoki na trampolinie .
    Czy nie ma nic piękniejszego od zadowolonych i uśmiechniętych dzieci .
    Choć sporo przed nami wyjazdów , lekarzy , i badań .
    Czas letni na pewno też będzie wesoły już pierwsze promienie słońca witają nas w domu.
    Dzisiaj już zabawa szła na całego a efekty są na zdjęciach .
    Lato mam nadzieję , że będzie piękne i słoneczne cudowny czas .




    czwartek, 23 kwietnia 2015

    Przypominamy o 1%

    Ostatnie dni kiedy można przekazać 1% swojego podatku osobom potrzebującym .
    Możesz przekazać 1% Irmince

    JAK TO ZROBIĆ?
    W pozycji 123 Numer KRS :0000308316
    W pozycji 124 wyliczamy WNIOSKOWANĄ KWOTĘ należy wpisać kwotę 1% podatku po zaokrągleniu do pełnych dziesiąt...ek groszy w dół (np. 5 zł 45 gr - należy wpisać 5 zł 40 gr)
    W pozycji 125 CEL SZCZEGÓŁOWY Należy wpisaćy:Irmina Rychlicka r/8
    TA OSTATNIA POZYCJA JEST BARDZO WAŻNA I KONIECZNA DO WYPELNIENIA, ABY Z PRZEKAZANEGO 1% PODATKU MOGŁA SKORZYSTAĆ Irminka .
    Z możliwości pozyskiwania środków finansowych na leczenie i rehabilitację w tej formie korzystamy już kolejny raz i jest to bardzo istotny procent całości zbieranych pieniążków, co umożliwia nam zachowanie płynności finansowej w korzystaniu z leków , dojazdów do specjalistów , zakupu znaczków , suplementów .

    środa, 22 kwietnia 2015

    Wierze że nadejdzie ten czas

    Za oknami piękna słoneczna pogoda aż chce się wyjść na spacer w promieniach tego pięknego słońca . Uwielbiam taka pogodę i tą porę roku  kiedy wszystko budzi się ze snu zimowego .
    Również ja i moje dzieci mamy więcej energii co bardzo widać na buzi Irminki .


    Ja w głowie układam kolejny grafik wyjazdów gdzie musimy jechać , na jaka godzinę i ile mamy wyjazdów . Jak zawsze u nas jest , tego sporo bo zazwyczaj termin goni termin a nam zostaje się dostosować i wszystkich wizyt dopilnować .
    Do tego wszystkiego musimy oczywiście pilnować Irminki nawracających infekcji uszu .
    Mam nadzieję , że tak szybko nie wrócą . będąc wczoraj z młoda w szpitalu za każdym razem zmagamy się z tym samym , poznajemy nowych ludzi , nowe historie nowe dzieci i często się zastanawiam dlaczego los tak małych dzieci nie oszczędza , tych małych niewinnych istotek , które ledwo przyjdą na świat a już muszą zmagać się z chorobami a często też z walka o życie .

    Wybrałam się dzisiaj w miejsce zazwyczaj spokojne i ciche , gdzie można w skupieniu pomyśleć nad otaczającym nas światem . Patrząc na  moją córkę , która właśnie wrzucała chleb do jeziora dla łabędzi doszłam do wniosku , że mam ogromne szczęście , że moja córka mimo tylu schorzeń rośnie na wspaniałą dziewczynkę , że udaje nam się wiele osiągnąć i jestem dumna że potrafimy cieszyć się z najmniejszej drobnostki .

    Kiedyś był najtrudniejszy pierwszy krok ,i pokonanie dręczących myśli. Znacie to wszyscy: czy dam sobie rade ?? jak dalej będziemy żyli i czy jest szansa że moja córeczka będzie zdrowa . Dzisiaj potrafię sobie samej odpowiedzieć .

    Dożę cały czas do tego , żeby w miarę możliwości Irminka była samodzielna , choć wiem że schorzeń wszystkich nie cofnę a życie musi płynąć dalej  i dalej kierować nas na te właściwe tory .
    Choć przyzwyczaiłam się do obecnego życie w ciągłej gonitwie i walce to czasami warto zatrzymać się na chwilę w miejscu .
    Człowiek całe życie gdzieś pędzi i szuka celu , spełnienia marzeń . Ten czas kiedyś nadejdzie ja w to głęboko wierze .










    sobota, 4 kwietnia 2015

    Życzenia

    Wielkanoc nadchodzi, więc czas już na porę
    By uśmiechnięty baranek zabeczał na stole
    A z nim kurczaczek przez cały ranek
    Pilnuje pięknych, barwnych pisanek.

    Życzę miłości, nadziei i wiary
    Święconki smaczniejszej od dań Winiary
    W dyngusa wody, by zewsząd prysła
    Alleluja! Jezus zmartwychwstał!

    piątek, 3 kwietnia 2015

    Kiedy znajdziemy sie na zakrecie co z nami bedzie ???

    Witam po kolejne długiej przerwie , dawno nas nie było ale mam nadzieję , ze mi wybaczycie . Zepsuł nam się komputer wiec nie było jak pisać .
    Mimo poszerzonej tętnicy i odstawionych leków od serca , dalej gonimy w nieznane .
    Czemy ?? już wyjaśniam .
    Irminka ostatnio miała dwa zapalenia uszu , skończyło się wysoka gorączka powyżej 38. Byłyśmy w szpitalu w Szczecinie jak co miesiąc przepisano nam antybiotyk , który pomógł i zasuszył nasze uszko .  Jednak dostało bardzo mocnej wysypki po skończonej antybiotyko - terapii  . Teraz walczymy z wysypką .
    Co dalej z uszami dowiemy się po wizycie u laryngologa trzeba w tej sprawie podjąć po raz kolejny  , stosowne kroki . Czekamy na termin rezonansu .Krótki wpis za który was przepraszam ale jest późno . Irminka już smacznie spi wiec i ja uciekam   .
    Oby tylko udało się zrobić coś z uszami trzymajcie kciuki .