Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mama. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mama. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 lutego 2016

Okręt piratów oblęzony armatami

Nie ma chyba nic piękniejszego jak słyszeć od własnego dziecka , które tyle przeszło i choć los nas nigdy nie oszczędzał jednak już jest i to głośno słychać MAMA.
O mały włos nie skacze z radości pod sam sufit , gdyż mamy za sobą długa i kręta drogę a jeszcze długa droga przed nami , to czekam na kolejne nowe słowa .

Radość , uśmiech i łzy szczęścia , kiedy wchodząc do przedszkola za każdym razem Irminka klepiąc mnie cos chce i woła MAMA.
Dzisiaj tyle razy powtórzyła to słowo  , że aż nie jestem w stanie tego zliczyć  .
Mam tylko nadzieje , ze kolejne słowa również będą a małymi kroczkami uda nam się zejść z tego okrętu piratów oblężonego armatami .

Mam nadzieję również , że moja mała nieporadna córeczka będzie mówić całymi zdaniami , choć pomarzyć można to mamy jeszcze bardzo długa i krętą drogę .

Cały czas mamy ten znak zapytania czy uda nam się odzyskać mowę całkowicie czy tylko będą pojedyncze wyrazy ??czy może tylko zostanie słowo mama ??
Nikt na razie tego nie wie ,zagadka chyba musi się z czasem sama rozwiązać , choć jak do tej pory z całych sił będę dalej wspierać córkę jak mogę w walce z mową .
Post dzisiaj krótki , jakoś ostatnio chyba zakopałam się pod śniegiem , nie wiem może ugrzęzłam pod lodem , może porwał mnie wiatr , ze rzadko tak bywam   .












 

niedziela, 10 stycznia 2016

Nadzieja w słowie

Czasem nachodzi mnie taka chwila , kiedy siedząc i patrząc na Irminkę zastanawiam się , co dalej z jej rozwojem ??, zadając    sobie wiele pytań na , które do dziś nie znam odpowiedzi to wiara czyni mnie mocniejszą .
Jak u każdego bywają u mnie lepsze i gorsze dni , raz idziemy pod górkę , raz z tej górki zjeżdżamy niczym rozpędzony motor .
Bywały dni , kiedy to wszystko wydawało mi się bez sensu  kiedy to po  pond pół roku dostawania kioviku na odporność , Irminki organizm jak by się buntował , bo zapalenia uszu nie opuszczały .
Kiedy cały sens leczenia , był wręcz bez sensu , kiedy chciałam zrezygnować .

Wcześniej nic nie pisałam , ale chyba teraz już mogę spokojnie napisać wręcz się pochwalić .
Ciężka praca jednak nie poszła w las na grzyby tylko przetrwała razem z nami .


Po pierwsze : Na dzień dzisiejszy infekcje uszu zmniejszyły się i to bardzo , antybiotyki już nie są podawane dwa razy w miesiącu , tylko raz na kilka miesięcy ostatnio zauważyłam , że co drugi miesiąc.

Po drugie : Wizyty u lekarza nie są już tak częste , chyba , że coś naprawdę się dzieje
U naszej pani pediatry bywamy bardzo , rzadko . chyba , że jest to comiesięczna wizyta na podaż kioviku

Po 3 : Kiedyś usłyszałam od pani neurolog , że moje dziecko jest po udarze jej nie trzeba skierowania na kontrolny rezonans bo miała udar .
Choć ona sama zwątpiła w to , ze Irminka jeszcze wyda siebie jakieś słowa , to Irminka na okrągło woła, mama '', ,,niania'', ,,na na '' i czasem wyjdzie jej ,,tata''

Po 4 : młoda może chodzić do przedszkola . Bez zmartwień moich większych i spędzać czas z rówieśnikami

Cały czas staram się , żeby z Irminki wydobyć jak najwięcej dźwięków , ale słowo mama mam nadzieje , ze zostanie z nami na długo .
Dla nas domowników jest to ogromna radość patrzeć kiedy Irminka coś chce i choć jedno takie niewielkie słowo, ale dla nas to ogromna radość i duma z Irminki .
Ale tak naprawdę to od Irminki najwięcej zależy czy będzie mówiła .