Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uśmiech. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uśmiech. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 marca 2016

A miało być lepiej

My juz po szczecinie ,chyba po malu cos zaczyna ruszac.zabrali nam skierowanie na badanie sluchu mialy byc konsultacje ale sie nie odbyly ja mam dzwonic zeby dowiadywac sie co do badania sluchu. Co wiecej ustala tego nie wiemy narazie mysleli zeby zrobic mlodej badanie w trakcie zwyklego snu zeby obudzic ja w nocy i zeby zasnela na badanie ,ale taka opcja nie wchodzi w gre dlatego ze mloda nie ma szans zeby sobie zasnela , wiec chyba zostaje nam opcja pod narkoza nie wiem jak to dokladnie wszystko zrobia beda lekarze dalej konsultowac.widzieli zdjecia zapalenia ucha i zapalenia na skurze. Jesli chodzi o uszy to moze lapie mniej zapalen ale dalej lapie i sa groźne  .Slyszec napewno slyszy tylko chca sprawdzic parametry sluchu natezenie i tak dalej . badanie jest konieczne po takiej ilosci zapalen . Teraz skonczylismy antybiotyk wiec trzeba baedzie napewno odczekać.
Irminka w szpitalu poznała kolegę , który dostaje ten sam lek . Świetnie się razem bawili .

Kiedy rano wstałam okazało się , że Irminka ma kolejne zapalenie na nosku w tym samym miejscu . Jesteśmy spowrotem na bactrobanie oby zmiana szybko znikła .
Smarujemy , obserwujemy . Teraz zostaje nam czekać na poprawę.

Irminka w przedszkolu ostatnio bardzo ładnie robiła kanapki , z efektów jestem dumna .
Dzisiaj postanowiłyśmy sobie troszkę porysować .



 

czwartek, 11 lutego 2016

Ah co to był za bal

Taki kolorowy , taki wspaniały , tam mogę opisać ostatnie wydarzenie w przedszkolu .
Bal Karnawałowy , do , którego wszystkie dzieci się tak przygotowują . Na który tak czekają .
Nie księżniczka , nie królewna z korona  a tym razem przebranie Irminki , które jej wybrałam chciałam żeby było inne .
Nie było opcji na księżniczkę , złote pantofelki , i magiczna różyczkę.
Irminki po prostu została Chinką jej chiński strój bardzo do niej pasował  .

Irminki szaleństw na balu nie było końca wspólne tańce , kolorowe stroje , radość dzieci uśmiech .
Były chwile kiedy Irminka miała zmienny nastrój ale ku wszystkiemu dotrwała do końca balu .
Tańce hulance swawole .
























 

piątek, 15 stycznia 2016

W zakamarkach domu

Czas tak szybko mija , leci niczym samolot po niebie zostawiając za sobą ślad wspomnień dzieciństwa.
Często patrzę na swoje dzieci i przypomina mi się własne dzieciństwo .
Dzieciństwo , które już nie wróci , ale za to w zakamarkach naszego domu schowały się wspomnienia , i stare zdjęcia .
Przeglądałam niedawno zdjęcia , szukając zdjęcia synkowi do szkoły , obudziły się wspomnienia .

O moim dzieciństwie i szaleństwach , o tym jak chodziłam z sąsiadem na przygody , jak porwałam spodnie , jak na czubku papierówki zawsze zrywałyśmy z koleżanką  zielone jabłka od , których bolały na brzuchy .

Często dzieciom opowiadam o swoim dzieciństwie jak to w trakcie wędrówki na jedna z przygód znaleźliśmy cały szkielet człowieka , jak wywoływałyśmy duchy , potem po nocach  bałam się spać .
Wszystko wydawało się takie beztroskie .
Często zastanawiam się czy moje dzieci , też będą miały takie przygody , które będą opowiadać swoim dzieciom .
Choć dzieciństwo to nie tylko wspomnienia , często pokazuje dzieciom , że  to nie tylko zabawa to też ciężka codzienna praca  .
To zdobyta 5 w szkole , to odniesiony sukces , to uśmiech , który często widzę na ich buziach .




 

czwartek, 7 stycznia 2016

Ah ta pomidorowa babci

Nie ma chyba dla nas rodziców piękniejszego widoku jak zajadające dziecko swoja ulubiona potrawę.
Pomidorowa z makaronem przygotowana przez babcie Irminki , zjadana z apetytem mogła by być  jedzona przez Irminkę codziennie .
Fakt jest taki , ze dziecko musi jeść tez inne rzeczy niż na okrągło pomidorową z makaronem .

Irminka kiedy widzi druszlak szybko niczym pęd błyskawicy podbiega do kuchennej szafki pokazując na druszlak pełny  makaronu .
I ten jej cudowny uśmiech i mieniące się oczy .
Serce cieszy się ze szczęścia kiedy to makaron zostaje pogryziony z apetytem przez córkę.
Jeszcze może z rok temu zupa czy rosół z makaronem były mielone , dziś na szczęście nie musze tego robić , ponieważ Irminka makaron zaczęła gryźć , mielić i dosłownie żuje jak gumę.

Kiedy jest pomidorowa na obiad buzia Irminki nieustannie się rusza póki się nie skończy makaron .
A druszlak nie zostanie umyty i schowany .
To samo dzieje się z rosołem .

W kwestii smaku co do zupy pomidorowej , różnimy się z Irminka i to bardzo ja zaś nigdy nie przepadałam za pomidorowa a tym bardziej z ryżem ,Irmina za to pochłania  niczym smok wszystko z talerza po czym przynosi talerz i pokazuje , że chce jeszcze .

Ja jako dziecko zawsze uwielbiałam zupę barszcz biały robiony przez moja mamę , który mogłam mieć podawany codziennie .
Ta zupa do dziś dnia pozostała  moja ulubiona potrawa .
Smaki Irminki na dane potrawy pewnie jeszcze będą się zmieniać ale pomidorowa i rosół  w wykonaniu babci jest i tak najlepszy .