piątek, 29 stycznia 2016

Codziennosć i niecodziennosć

Codzienność nasza to właśnie , lekarze , choroby i nieustanna walka z infekcjami , paskudami i całą reszta .
Codzienność to życie , które posiadamy to łzy przeplatające się ze śmiechem .
To radość z nabytych nowych umiejętności i nieustanna walka .
To wszystko i jeszcze więcej .
To dobre słowo , drobny gest i to dzięki wam osiągnęliśmy tak wiele .
Co do umiejętności mogę napisać , ze Irminka  umie liczyć na paluszkach do 10 mimo , że nie mówi ale pokazuje  .
Codzienność nasza to praca ciężka jaka wkładamy , żeby Irminka mogła w przyszłości poradzić sobie z trudnościami .
Nasza codzienność to efekty naszej ciężkiej pracy i sens w niemożliwe to słowo mama .
To co napaja nasz sens to poranek kiedy Irminka szturcha mnie i mówi mama czysto jak nigdy .
To kiedy pojawiają się kolejne potrawy nie miksowane tylko pogryzione .
Tak wiele osiągnęliśmy przez te wszystkie lata i tak wiele mamy jeszcze do osiągniecia.
Dzięki waszej pomocy  .

Jeśli jesteście chętni przekazać Irmince swój 1% będziemy z tego powodu ogromnie wdzięczni .
 

piątek, 15 stycznia 2016

W zakamarkach domu

Czas tak szybko mija , leci niczym samolot po niebie zostawiając za sobą ślad wspomnień dzieciństwa.
Często patrzę na swoje dzieci i przypomina mi się własne dzieciństwo .
Dzieciństwo , które już nie wróci , ale za to w zakamarkach naszego domu schowały się wspomnienia , i stare zdjęcia .
Przeglądałam niedawno zdjęcia , szukając zdjęcia synkowi do szkoły , obudziły się wspomnienia .

O moim dzieciństwie i szaleństwach , o tym jak chodziłam z sąsiadem na przygody , jak porwałam spodnie , jak na czubku papierówki zawsze zrywałyśmy z koleżanką  zielone jabłka od , których bolały na brzuchy .

Często dzieciom opowiadam o swoim dzieciństwie jak to w trakcie wędrówki na jedna z przygód znaleźliśmy cały szkielet człowieka , jak wywoływałyśmy duchy , potem po nocach  bałam się spać .
Wszystko wydawało się takie beztroskie .
Często zastanawiam się czy moje dzieci , też będą miały takie przygody , które będą opowiadać swoim dzieciom .
Choć dzieciństwo to nie tylko wspomnienia , często pokazuje dzieciom , że  to nie tylko zabawa to też ciężka codzienna praca  .
To zdobyta 5 w szkole , to odniesiony sukces , to uśmiech , który często widzę na ich buziach .




 

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Kobieta zmienna jest

Choć dzisiaj mieliśmy zaplanowana wizytę u lekarza i zrobienie wyników tarczycy , ponieważ nam się zbliża wizyta u endokrynologa na , która czekaliśmy rok to bym nie przypuszczała , że 4 godz. w mieście tak mnie dzisiaj zmęczą .

Jak kochani wiecie mieszkamy sobie w maleńkiej wsi z , której musimy około 7 km przedostać się do miasta , komunikacja miejska lub busem , a , ze ja nie posiadam prawa jazdy i samochodu to poruszam się komunikacja miejska .

Rano wszystko odbyło się w biegu , po odprowadzeniu synka zaczęłam szykować Irminka do lekarza .
Tak się okropnie jakoś zakręciłyśmy , sama nawet nie wiem jak to się stało że byśmy spóźniły się na autobus , ale na szczęście autobus był opóźniony z powodu warunków na dworze  .
Postanowiłam załatwiać wszystko po kolei , najpierw rehabilitacja , przełożyć neurologa o czym następnym razem napisze  , potem po ośnieżonym i oblodzonym i błotnistym chodniku maszerowałam z młodą do lekarza .
Zmiana na policzku nadal nie wygląda dobrze , kiedy już wyczekaliśmy swoje w kolejce choć długo nie czekaliśmy dostaliśmy skierowanie od naszej pani doktor , na tsh oraz skierowanie do dermatologa .

Jednak nie przypuszczałam , że zacznie nam się taki horror .
Kiedy zajęłyśmy sobie kolejkę do dermatologa w miedzy czasie byłyśmy pobrać krew a wszystko znajduje się na tym samym korytarzu .
Najpierw z wielkim trudem musiałam Irminka zabrać do gabinetu na pobranie krwi , ale najpierw na wyginałam się nieźle żeby ja rozebrać .
Wszystko skończyło się jeszcze gorzej jak się zaczęło .
Irminka wpadła w taki atak płaczu , kiedy widziała krew na swoim paluszku , że krzyk jej słyszała cala przychodnia a krew sącząca jej się z palca nie chciała przestać lecieć .
Krzyk był ogromny  jak by , ktoś dziecko rozdzierał ze skóry.
Nawet będąc w gabinecie  pani dermatolog pytała czy to ona tak krzyczała ?? i pani doktor stwierdziła , ze ma głosik.

Potem Irminka z uśmiechem jak by nic się nie działo , wyszła ze mną z ośrodka zdrowia , po około     1, 5 godziny , Irminka postanowiła dała ponowny koncert płaczu , na szczęście długo nie trwał bo szybko i skutecznie UDAŁO MI SIE JA ZAGADAĆ .
Modliłam się tylko , żeby jak najszybciej dojechać do domu , ale w domu wcale lepiej nie było bo Irminka postanowiła sobie płakać , krzyczeć i piszczeć .
Huśtawka nastrojów  zakończyła się kiedy młoda zasnęła , a tym samym ja mogę chwile odpocząć od dzisiejszego pisku , który  obdarował mnie solidnym bólem głowy.
Irminka ma zmienioną maść ,  bo poprzednie maści były za słabe . Jednak martwi mnie to , że zmiana jest mocno czerwona.

 

niedziela, 10 stycznia 2016

Nadzieja w słowie

Czasem nachodzi mnie taka chwila , kiedy siedząc i patrząc na Irminkę zastanawiam się , co dalej z jej rozwojem ??, zadając    sobie wiele pytań na , które do dziś nie znam odpowiedzi to wiara czyni mnie mocniejszą .
Jak u każdego bywają u mnie lepsze i gorsze dni , raz idziemy pod górkę , raz z tej górki zjeżdżamy niczym rozpędzony motor .
Bywały dni , kiedy to wszystko wydawało mi się bez sensu  kiedy to po  pond pół roku dostawania kioviku na odporność , Irminki organizm jak by się buntował , bo zapalenia uszu nie opuszczały .
Kiedy cały sens leczenia , był wręcz bez sensu , kiedy chciałam zrezygnować .

Wcześniej nic nie pisałam , ale chyba teraz już mogę spokojnie napisać wręcz się pochwalić .
Ciężka praca jednak nie poszła w las na grzyby tylko przetrwała razem z nami .


Po pierwsze : Na dzień dzisiejszy infekcje uszu zmniejszyły się i to bardzo , antybiotyki już nie są podawane dwa razy w miesiącu , tylko raz na kilka miesięcy ostatnio zauważyłam , że co drugi miesiąc.

Po drugie : Wizyty u lekarza nie są już tak częste , chyba , że coś naprawdę się dzieje
U naszej pani pediatry bywamy bardzo , rzadko . chyba , że jest to comiesięczna wizyta na podaż kioviku

Po 3 : Kiedyś usłyszałam od pani neurolog , że moje dziecko jest po udarze jej nie trzeba skierowania na kontrolny rezonans bo miała udar .
Choć ona sama zwątpiła w to , ze Irminka jeszcze wyda siebie jakieś słowa , to Irminka na okrągło woła, mama '', ,,niania'', ,,na na '' i czasem wyjdzie jej ,,tata''

Po 4 : młoda może chodzić do przedszkola . Bez zmartwień moich większych i spędzać czas z rówieśnikami

Cały czas staram się , żeby z Irminki wydobyć jak najwięcej dźwięków , ale słowo mama mam nadzieje , ze zostanie z nami na długo .
Dla nas domowników jest to ogromna radość patrzeć kiedy Irminka coś chce i choć jedno takie niewielkie słowo, ale dla nas to ogromna radość i duma z Irminki .
Ale tak naprawdę to od Irminki najwięcej zależy czy będzie mówiła .
 

sobota, 9 stycznia 2016

Ropne zapalenie skóry

 Choć zima jest w pełni , leki , mróz na dworze to my uwiezieni w domu .
Mimo , że masa spraw do załatwienia staram się , żeby blog był prowadzony regularnie .
Teraz zaczyna się kampania 1% podatku o ,, którym już pisałam to dzięki waszej pomocy możemy zapewnić Irmince płynność finansowa na jej wszystkie potrzeby  , leki i wyjazdy , których wcale nie jest mało , ulotki rozdane chociaż jedna część  została jeszcze jedna część .

Mamy małe urwanie głowy , a dni mi płyną szybciej i szybciej mam wrażenie że dzień to za , krótko , żeby wszystko do całości zrobić .
Kiedy już wieczorem Irminka śpi ja mogę na spokojnie usiąść i wrzucić kolejny post , przecież u nas tyle się dzieje , tyle mam do napisania .
Tyle jest nowych zdjęć , ale czasu tak mało .

Od kilku dni strach mi doskwiera , kiedy to na Irminki policzku zauważyłam niepokojące ugryzienie zaczerwienione jak by od komara , postanowiłam obserwować czy dalej będzie się coś działo .
Na początku wydawało się , że wszystko jest w porządku , kiedy to felernego dnia rano zauważyłam , ze zmiana jest duża , mocniej czerwona i ropna .
Pojechałam z rana do lekarza , nie czekając aż samo się zagoi .

Pech był taki , ze nie było naszej pani doktor , wiec poszliśmy do innej .
Pani doktor niestety nie potrafił mi odpowiedzieć na pytanie co to właściwie takiego jest i  skąd   wogule się to wzięło.
Przepisane zostały maści , jedna maść taka paskudna po , której skóra robi się żółta .
Po powrocie do domu wieczorem postanowiłam zrobić zdjęcie i  wysłać mmsem do naszego zaufanego lekarza .
Dostałam szybka odpowiedz , że Irmina ma ropne zapalenie skóry i jaka maść mamy zastosować .
Póki co smarujemy maściami przepisanymi od lekarki , ale w poniedziałek kontrola.
Trochę ta zmianę zasuszyło , ale w dalszym ciągu nie wygląda to dobrze .

Co by się stało gdyby zmiana rozniosła się po buzi??? , nawet nie chcę o tym myśleć  .
Irminka jest smarowana i obserwowana pod moim czujnym okiem , trzeba również pilnować , żeby tego nie dotykała ,  często przemywać i na zmianę smarować maściami , raz jedna raz druga .
Niestety Irminka jest bardzo podatna na takie rzeczy mimo że w domu używamy mydła antybakteryjnego i tak ja to nie uchroni od takich rzeczy .






 

czwartek, 7 stycznia 2016

Ah ta pomidorowa babci

Nie ma chyba dla nas rodziców piękniejszego widoku jak zajadające dziecko swoja ulubiona potrawę.
Pomidorowa z makaronem przygotowana przez babcie Irminki , zjadana z apetytem mogła by być  jedzona przez Irminkę codziennie .
Fakt jest taki , ze dziecko musi jeść tez inne rzeczy niż na okrągło pomidorową z makaronem .

Irminka kiedy widzi druszlak szybko niczym pęd błyskawicy podbiega do kuchennej szafki pokazując na druszlak pełny  makaronu .
I ten jej cudowny uśmiech i mieniące się oczy .
Serce cieszy się ze szczęścia kiedy to makaron zostaje pogryziony z apetytem przez córkę.
Jeszcze może z rok temu zupa czy rosół z makaronem były mielone , dziś na szczęście nie musze tego robić , ponieważ Irminka makaron zaczęła gryźć , mielić i dosłownie żuje jak gumę.

Kiedy jest pomidorowa na obiad buzia Irminki nieustannie się rusza póki się nie skończy makaron .
A druszlak nie zostanie umyty i schowany .
To samo dzieje się z rosołem .

W kwestii smaku co do zupy pomidorowej , różnimy się z Irminka i to bardzo ja zaś nigdy nie przepadałam za pomidorowa a tym bardziej z ryżem ,Irmina za to pochłania  niczym smok wszystko z talerza po czym przynosi talerz i pokazuje , że chce jeszcze .

Ja jako dziecko zawsze uwielbiałam zupę barszcz biały robiony przez moja mamę , który mogłam mieć podawany codziennie .
Ta zupa do dziś dnia pozostała  moja ulubiona potrawa .
Smaki Irminki na dane potrawy pewnie jeszcze będą się zmieniać ale pomidorowa i rosół  w wykonaniu babci jest i tak najlepszy .

    


Podziel sie 1%

Te wpisy stały się u nas już tradycja , dlatego , ze zaczyna się okres rozliczeniowy 1% podatku .
Możesz pomóc Irmince właśnie przekazując 1% podatku.
 

środa, 6 stycznia 2016

Akcja na fb dla Irminki

Moi drodzy od paru dni prowadzę akcje na facebook dla Irminki .
Akcja polega na zbiórce znaczków pocztowych dla Irminki takich za 1,75 zł
Znaczki potrzebne są nam do wysyłania apeli do darczyńców.
Każdy znaczek to jeden wysłany apel i szansa na wpłatę od firmy .

Niestety  takich listów wysyłamy nie 1 nie 2 a przeważnie są to setki wysłanych listów.
Dlatego prosimy jeśli ktoś by mógł w śród znajomych ogłosić  akcje znaczek dla Irminki byli byśmy ogromnie wdzięczni .
Adres do wysyłki znaczków :
Anita Rychlicka
Kłębowiec 48/7
78-600 wałcz
https://www.facebook.com/events/877304459050435/
Mam nadzieje , ze choć kilkadziesiąt znaczków uda nam się zebrać .
Dziękujemy z góry .




Zdjęcie użytkownika Pomoc Irmince.

Córko zmiluj sie !!!

 Ostatnio Irminka miewa spore problemy ze snem co za tym idzie , moje ogromne zmęczenie
Kilka nieprzespanych nocy i człowiek czuje się jak zombie w ludzkiej skórze .
Każda noc prawie jest zerwana z powodu Irminki nocnych krzyków.
Choć od zawsze miała problemy ze snem to ostatnio już chyba to wszystko było lekka przesada .

W nocy wstaje niczym lunatyczka potykając się o własne nogi . Kiedy kładę się do łózka mam ogromna ochotę przespać noc i do rana z niego nie wychodzić .
Choć Irminka nie ustannie się budząc o 2.00 w nocy postanawia zrobić sobie rano , wiec nie pozostaje mi nic innego jak wziasc ja na kolana przytulić i ukołysać do snu .
Kiedy jednak zasypia po raz kolejny kładę ja do łóżka z nadzieja , ze jednak może uda się jej przespać noc .

Mija godzina po raz kolejny zmieniam pieluszkę i bujam ja do spania . co skutkuje na bardzo krótko.
O 6.00 Irminka wstaje przywitać dzień , a ja pól przytomna wywlekam się z łózka żeby zrobić młodej śniadanie . Włączam jej ulubiona bajkę i kiedy już młoda zajęta przy śniadaniu ja wskakuje do łózka , żeby jeszcze choć na chwile zmrużyć oko .

Ostatnio Irminkę odrobaczamy , wykończona tymi nieprzespanymi nocami zauważyłam , ze troszkę śpi spokojniej .

Noce ciut spokojniejsze , ale Irminka już jest w tym wieku kiedy to powinna przesypiać noce do końca , zagadka Irminki nieprzespanych nocy jeszcze nie do końca wyjaśniona.
Mam nadzieje , ze w krotce uda nam dowiedzieć co tak naprawdę kryje się za tymi ciężkimi nocami .
 

poniedziałek, 4 stycznia 2016

1% tax for your irminki

1% tax for your irminki
Irminka is a ward of the foundation to help disabled persons sunshine.
Donations transferred to Irminki sub-account in the foundation they go on its specific objectives, which are presented in the foundation factoring companies and accounts.
Campaign began 1% tax like every year, you can give your 1% for Irminki. I send requests and leaflets on this small gesture 1% tax.
The Foundation for People with Disabilities "Sunshine"

77-400 Złotów, gillnets 33A
KRS: 0000186434,

NIP: 767-15-85-965

  Feminist Majority necessarily with a note Rychlicka y / 8

Donations to the sub dependents:

89 8944 0003 0000 2088 2000 0010



niedziela, 3 stycznia 2016

Kiedy śnieżek z nieba pruszy

Zimowym krokiem i z uśmiechem weszliśmy w nowy rok , to dlatego , że rano wstając i spoglądając w okno Irminka zauważyła , że zrobiło się biało .
Irminka uwielbia spędzać czas na świeżym powietrzu , czy to w przedszkolu , na podwórku .
Jak każde dziecko , uwielbia ten czas kiedy można wytaplać się w górze śniegu , zjechać na sankach z górki czy też ulepić bałwana , rzucać się śnieżkami czy tez  słuchać odgłosu skrzypiącego śniegu pod butami .

Nie wszystko jeszcze młoda rozumie , nie wszystko jeszcze wie .
 W każdym bądź  razie zaplanowaliśmy sobie trochę wypadów , na łono natury , które właśnie przykrywa biały puch  .
Choć śnieżna biała pokrywa przykryła ziemię , postanowiliśmy , ze wypad na sanki będzie idealny .
Mimo , ze jeszcze nie ma dużo śniegu , dzieciaczki zaliczyły pierwsze zjazdy z górki, mama również postawiła poszaleć z maluchami i też kilka razy zjechać z niewielkiej górki . 

Pamiętam , że ja jako dziecko co zimę chodziłam na górki , zjeżdżałam z worka , chodziłam z koleżankami po zamarzniętych stawkach rzeczkach i kałużach , robiliśmy sobie wtedy samodzielna zjeżdżalnie i  ślizgawki .
Wracałam przemoknięta i zmarznięta do domu po czym przebierałam ubrania na suche zmieniałam rękawiczki i dalej ruszałam na śnieg .

Mam nadzieje , ze moje dzieci nie będą chodziły po zamarzniętych stawkach narażając się jednoczenie na niebezpieczeństwo załamania lodu .

Takie długie zabawy na śniegu , sprawiają , ze dzieci są szczęśliwe , uśmiechnięte mimo  czerwonych policzków , zamarzniętych nosów.
Dlatego w tym roku dużą ilość czasu będziemy spędzać na dworze , na spacerach , tarzając się po śniegi . Jeśli śnieg będzie na tyle lepki może zrobimy wojnę na kulki   , ulepimy bałwana a przy dużej ilości śniegu może nawet nasze podwórkowe igloo do , którego się schowamy .

Choć jeszcze nie udało nam się ulepić bałwana ze śniegu to i tak udało nam się go stworzyć mimo , że śnieg nie chce się lepić . 










 

czwartek, 31 grudnia 2015

Konczacy sie rok ostatnie wydarzenia

Za oknem słychać już huk petard a , ja piszę kolejny post .
Ostatnio rzadko zaglądam na bloga Irminki  .
Okres świateczno- noworoczny nie należał do najlepszych , najpierw się rozchorowałam z infekcja musiałam jechać do szczecina na odział , żeby podać kolejna dawkę immunoglobulin .
Niestety młoda do tego wszystkiego w miedzy czasie złapała zapalenie ucha wiec kolejny raz byliśmy na antybiotyku .
Irminka od jakiegoś czasu budzi się z płaczem  , co jakiś czas mija i powraca nie znamy do końca przyczyny jej nocnych problemów .
Badanie moczu na oddziale zostało wykonane Irminka miała być cewnikowana ale na szczęście udało się mocz złapać do woreczka , badanie moczu nie wykazało u Irminki żadnych infekcji , czyli mocz jest jak najbardziej w porządku   .
Dalej szukamy i nie wiemy co jest tego przyczyna .
Potem Irminkę odwiedziła Mikołajka co prawda ja byłam , przekonana , ze Irminka będzie się bala a Irminka jak zahipnotyzowana była , wpatrzona w mikolajke .


Mnie nadal meczy przeziębienie , pierwszy dzień świat przespałam z ogromnym bólem głowy , niestety mnie zaatakowały zatoki , a bol głowy był  już dość nieznośny , który utrzymywał się kilka dni . Rano budziłam się z bólem głowy i z bólem głowy się kładłam .

Dzisiaj jest trochę lepiej mi minęły bole głowy , a Irmince nie leci z ucha . Tak dzisiaj kończę post dobrymi wiadomościami przed końcem tego roku .
chciała bym wam życzyć aby kolejny rok był na pewno lepszy od tego mijającego , w zdrowiu i szczęściu .


 

czwartek, 3 grudnia 2015

Nie do wiary, jakie na bagnach dzieją się czary!

Kochani potrzebna wasza pomoc przy oddawaniu głosów  ,  Szkoła Podstawowa Nr 1 im. Kornela Makuszyńskiego w Wałczu
http://www.ekoodkrywcy.pl/galeria-finalowaIII?id=270
Każdy głos się liczy pomóżcie , rozsyłajcie zapraszamy

Uczestnicy projektu.
Uczestnikami bezpośrednimi projektu będą uczniowie IV klasy integracyjnej Szkoły Podstawowej nr 1 im. Kornela Makuszyńskiego w Wałczu. W skład zespołu klasowego liczącego 21 osób wchodzi czworo dzieci niepełnosprawnych, posiadających orzeczenie o kształceniu specjalnym (dwoje uczniów niepełnosprawnych ruchowo, jeden uczeń niedowidzący oraz jeden uczeń autystyczny). Nasza klasa bierze czynny udział w akcjach na rzecz środowiska naturalnego, promuje zdrowy styl życia, tworzy i uczestniczy w innowacjach pedagogicznych zajmujących się ochroną zdrowia. Jesteśmy twórcami teledysku pt. „Alfabet Kornelówki”, w którym jednym z głównych haseł jest ekologia. Wraz z uczniami w naszym projekcie uczestniczyć będą rodzice, którzy planują czynnie brać udział w realizacji zadań. Ponadto uczestnikami projektu będą uczniowie klas drugich, uczniowie uczęszczający na zajęcia kółka przyrodniczo – ekologicznego oraz wszystkie osoby zainteresowane tematyką przyrodniczo – ekologiczną. W działaniach na rzecz projektu wspomogą nas pracownicy Starostwa Powiatowego w Wałczu oraz oddziału terenowego Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Wałczu.
Cel projektu. Celem projektu jest zapoznanie uczniów z ekologią i bogactwem przyrodniczym mokradeł. Realizacja projektu przybliży i wyjaśni uczestnikom rolę, jaką w krajobrazie Polski odgrywają tereny podmokłe. Uwrażliwi dzieci na piękno i wyjątkowe znaczenie, jakie w środowisku naturalnym odgrywają mokradła. Wdroży do perspektywicznego myślenia i przewidywania skutków działalności człowieka na tych terenach.
Opis projektu. Tereny podmokłe to jedne z najcenniejszych przyrodniczo obszarów w Polsce. Jest ich jeszcze ok. 1,5 mln. ha. Są to środowiska bardzo zróżnicowane: od jezior do podmokłych łąk, bagien, mokradeł, torfowisk, wilgotnych lasów, stref zalewowych i wybrzeży. Wszystkie mają ogromne znaczenie dla ochrony zasobów przyrodniczych nie tylko Polski, ale i Europy. Niestety sytuacja wielu cennych obszarów podmokłych pogarsza się. Jest to związane m.in. z niską świadomością społeczną ludzi. Dla wielu mieszkańców naszego regionu mokradła to tereny bezużyteczne i nieatrakcyjne. Chcielibyśmy zmienić stereotypy. Pokażemy, że tereny podmokłe to ogromne rezerwuary wody pitnej. Udowodnimy, że pełnią niebagatelną rolę dla oczyszczania wód i zmniejszenia zagrożenia powodziowego. Zapoznamy dzieci z wieloma gatunkami roślin i zwierząt, które przystosowały się do takiego środowiska i w innym nie mogłyby przetrwać. Uświadomimy uczniom, że torfowiska stanowią prawdziwą skarbnicę wiedzy na temat zmian klimatycznych jakie miały miejsce w przeszłości oraz, że kolejne warstwy torfu pozwalają prześledzić zmiany następujące na przestrzeni nawet kilkunastu tysięcy lat. Dowiedziemy, że po ingerencji człowieka w takie obszary, szansa, że ekosystem powróci do stanu pierwotnego, jest praktycznie zerowa. Chcemy zainteresować tym tematem wszystkich, którym los naszej planety nie jest obojętny. W swoich działaniach oprzemy się na antologii mokradeł, współpracy z ciekawymi ludźmi oraz instytucjami, które wspomogą nas w pedagogizacji lokalnego społeczeństwa (Starostwo Powiatowe w Wałczu, Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych).
Szczegółowy opis projektu. Formy organizacyjne: grupowa, indywidualna, zajęcia dydaktyczne w szkole i w terenie, wycieczki. Metody: metoda projektu, obserwacja bezpośrednia, metoda badawcza. Etap I Czynności organizacyjno – porządkowe związane z przeprowadzeniem projektu – przydział zadań, ustalenie terminów ich realizacji, gromadzenie fachowej literatury, przeglądanie stron internetowych, wprowadzenie uczniów w tematykę mokradeł. Etap II Naszą przygodę z mokradłami zaczniemy od wizyty w Muzeum Ziemi Wałeckiej. Dowiemy się jakie było znaczenie lodowca w kształtowaniu powierzchni ziemi, a w szczególności powiatu wałeckiego. Poznamy wpływ i rolę lodowca na powstawanie terenów podmokłych na naszych terenach. Następnie udamy się do dwóch rezerwatów: „Golcowe Bagno” – jedno z największych na Pomorzu torfowisk o charakterze płaskiego, ruchomego trzęsawiska, uginającego i kołyszącego się pod wpływem stąpania. Emerytowany nauczyciel biologii, którego zaprosimy do współpracy pokaże nam bardzo rzadkie gatunki roślin i zwierząt, które w innych regionach Polski zostały uznane za wymarłe. Obejrzymy rezerwat „Dolina Rurzycy”, który chroni krajobraz rzeczny wraz z jeziorami, roślinnością źródliskową, torfowiskową oraz rosnącymi na zboczach lasami. Dowiemy się, że wykształcone w klasycznej formie torfowiska nadrzeczne i olszyny źródliskowe są najwartościowszym fragmentem Lasów Wałeckich, z występującymi tu 10 typami siedlisk przyrodniczych, takich jak: źródliska wapienne, torfowiska zasadowe, zbiorowiska włosieniczników. Po wysłuchaniu prelekcji uczniowie zostaną podzieleni na grupy, którym zostaną przydzielone zadania terenowe: • badanie PH gleby na bagnach, • rozpoznawanie roślin (mchy, turzyce, rosiczki, bagno zwyczajne) i zwierząt (ptaki z rodziny bekasowatych, płazy, gady, owady), • karta zadań – obliczanie wieku torfowiska, • próba ustalenia czy torfowiska są przydatne człowiekowi. Ognisko integracyjne - podsumowanie i ocena pracy terenowej uczniów, zebranie zgromadzonych materiałów, próba wstępnego wnioskowania. Etap III Od tysięcy lat bagna i moczary pozostawały wbrew pozorom miejscem bezpiecznym do osiedlania i oferowały niezwykłą różnorodność pożywienia. Podczas szkolnych obchodów Międzynarodowego Dnia Mokradeł (święto to obchodzone jest 2 lutego, ze względu na termin projektu szkolne obchody Dnia Mokradeł zostały przełożone na maj), uczestnicy projektu wezmą udział w warsztatach kulinarnych pod hasłem „Dania z mokradeł”, gdzie zostaną przygotowane potrawy z roślin rosnących na terenach podmokłych. Dzieci własnoręcznie przygotują ciasteczka z kleiku ryżowego, ciasto i kisiel żurawinowy oraz herbatę ziołową. W ramach obchodów Dnia Mokradeł, na świetlicy szkolnej zostanie zorganizowane popołudniowe spotkanie pod hasłem: „Nie do wiary, jakie na bagnach dzieją się czary”. Uczniowie biorący udział w projekcie, przebrani w stroje bagiennych zjaw przeczytają młodszym kolegom fragmenty literatury związane z tematyką mokradeł („Wodnik Szuwarek”, „Balladyna”, „Jezioro Świteź”, „Stara baśń”). Podczas spotkania nastąpi degustacja przygotowanych podczas warsztatów kulinarnych „dań z mokradeł”. Etap IV Uczniowie klasy biorącej udział w projekcie wezmą udział w spotkaniu z Naczelnikiem Wydziału Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa Starostwa Powiatowego w Wałczu. Pani Naczelnik wyjaśni dzieciom na czym polega praca w wydziale, omówi zadania wynikające z zakresu prawa wodnego, geologicznego, ochrony środowiska i przyrody. Następnie uczniowie wezmą udział w doświadczalnej lekcji pt. „Z torfowiska wody miska”, na którą zostaną zaproszeni nauczyciele naszej szkoły. Jako element dzielenia się wiedzą zostaną zaprezentowane: • Doświadczenie obrazujące właściwości chłonięcia wody przez torfowce. Chętny uczeń umieści jak największą ilość torfowców w szklance z wodą tak, aby woda się nie wylewała. Następnie wyjmie nasiąknięte mchy. Co zaobserwowano? (zmiana poziomu wody w szklance). Następnie uczeń wyciska wodę z torfowców. Jaki kolor ma woda? O czym to świadczy? Kolor wody wyciśniętej z torfowców będzie okazją do zaobserwowania niskiej trofii torfowisk. • Pokaz ilustracji przedstawiającej budowę mchu torfowca. Uczniowie postarają się odpowiedzieć na pytanie: w jaki sposób taka budowa mchu ma powiązanie z właściwościami chłonięcia wody? • Wprowadzenie pojęcia murszu i procesu murszenia. Proces murszenia polega na rozkładzie złoża torfowego w skutek odwodnienia warstwy torfu i działania powietrza. Odwodniona masa organiczna torfu kurczy się i pękając dzieli się na agregaty, a następnie coraz mniejsze ziarna. W wyniku procesu murszenia powstaje mursz. • Doświadczenie obrazujące pojemność wodną torfu oraz murszu. Dwóch chętnych uczniów próbuje wycisnąć wodę z torfu (o dobrych właściwościach wodnych) oraz murszu (o małej zdolności gromadzenia wody). Uczniowie wyciągają wnioski. Wszystkie zebrane dotychczas informacje posłużą uczniom do stworzenia ulotki informacyjnej, która rozpowszechni funkcje, jakie pełnią mokradła w przyrodzie oraz w życiu codziennym człowieka. Ulotka zostanie udostępniona wszystkim uczniom, rodzicom, nauczycielom oraz osobom zaprzyjaźnionym ze szkołą. Etap V Ostatnim etapem projektu będzie wizyta w oddziale terenowym Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Wałczu. Uczniowie poznają zadania z zakresu gospodarki wodnej i ochrony przeciwpowodziowej, jakimi zajmuje się jednostka. Podsumowaniem projektu będzie wystawa fotograficzna z przeprowadzonych działań oraz informacje zamieszczone na stronie internetowej szkoły i w lokalnej prasie.

niedziela, 29 listopada 2015

Podlóżkowe potworki

Ah tak kołderka ciągle ściąga się sama z Irminki niczym ogromna wichura , która zrywa okrycie z dziecięcego snu .
Nadal zasypia rozkopana , co ja matka przykryje to chwila moment kołderka jest obok .
A ja się chyba nie nauczę zaprzestać ja przykrywać , choć wiem , że po przykryciu Irminka się zaraz rozkopie .
Potwory pod łóżkowe nie próżnują na darmo .
Kiedy budzi się w nocy i otulam Irminkę by nie było jej chłodno , za chwilę cala kołdrę czuje na swoim ciele .
Nie pomagają kolorowe kołderki , kolorowe poszewki , kolorowa pościel z księżniczkami .
Nawyk rozkopywania się w nocy stal się chyba rytuałem na stałe .
Czekamy na kolejna wizytę w szpitalu na , której będzie wykonane badanie moczy ,żeby wykluczyć bakcyle .
Ostatnie budzenie siew nocy Irminki z ogromnym krzykiem , zmęczyło nas wszystkich domowników .
Żeby choć raz mogła Irminka mi powiedzieć czy ja cos boli czy może coś złego jej się śni .
Dwa tygodnie walki z Irminki nocnymi krzykami zażegnane mam nadzieje że na długo .
Herbatka z melisy pomaga Irminka spokojniej śpi i my możemy się tez wyspać .

 

piątek, 27 listopada 2015

konsultacje i badania

Chyba już najwyższy czas na podsumowanie ostatnich badań i konsultacji Irminki - zwłaszcza , ze Irminka ostatnio przeszła szereg badań i konsultacji .
Zaczęło się od tego , że zauważyłam iż Irminka jest żółta koło nosa , zaczęło mnie to zastanawiać .
Znajomi tez to zauważyli , panie starsze na przestanku tez mi mówili , że moja córeczka jest żółta na buzi . Postanowiłam poprosić nasza panią doktor na spojrzenie na Irminę  po czym  kazała  nam wykonać badania .
Po wykonaniu badań w kierunku bilirubiny i żelaza co okazało się w normie czekaliśmy na jeszcze jeden wynik retikulocyty ponieważ Irminki hemoglobina mnie w dalszym ciągu niepokoi . Irminki hemoglobiny nie możemy dobić do 12 .
Wszystkie wyniki w normie co wskazuje na to że nic złego się nie dzieje  .
Poszukuje złotego środka żeby podnieść Irminki hemoglobinę . Ale o tym już następnym poście .
Nic nie wskazuje na to żeby cos złego się działo .

Następnie ze względu na Irminki ogromna próchnice postanowiliśmy ja skonsultować z dentysta .
Na początku dentysta mówił ze czeka młodą ogromny zabieg bo do usunięcia mamy prawie wszystkie ząbki. Ogarnął mnie strach  o tak dużym zabiegu o kolejnej długiej narkozie .
Po czym zaczęłam się z ta myślą oswajać . Dobro dziecka najważniejsze .
Przy kolejnej konsultacji z dentysta  i po dogłębnym zapoznaniu się z Irminki historia choroby postanowił na jakiś czas odroczyć usuwanie zębów.
Ale niestety wszystko tak do końca nie wygląda dobrze i różowo.
 



 

poniedziałek, 23 listopada 2015

Akcja 1% kto pomoże ???

 
Moi drodzy my nieustannie zabiegani , lekarze wyniki , szpitale . Na całe szczęście wszystko idzie nam w miarę pomyślnie bo nie mogę powiedzieć , że aż tak idealnie .
Po mału przygotowujemy ulotki na 1% podatku . Jeśli chciałby ktoś w swojej miejscowości roznieść Irminki ulotki z prośba o 1% będzie nam naprawdę miło .
Ulotki można zostawić dosłownie wszędzie w miejscu pracy , sklepie , dać napotkanym ludziom na ulicy czy też w autobusie , w kolejce do lekarza itp.
Jeśli by się znalazły chętne osoby do przekazania znajomym naszych ulotek będzie mi bardzo miło
Proszę o kontakt : anita995@tlen.pl
Wtedy wyślemy ulotki  .
 
 

 
 

wtorek, 10 listopada 2015

Przepis na udany dzień

- Duża szklanka dobrego humoru
- Szczypta optymizmu
- odrobina cukru
- 2 szklanki miłości
- 2 wesołe minki
- tabliczka czekolady
- troszkę szaleństwa
- odrobina pięknej pogody
- duża szczypta cierpliwości
- kilka zdjeć
Na sam koniec porządnie wszystkie składniki wymieszać nie zapominając o wszystkich składnikach i gotowe .






poniedziałek, 2 listopada 2015

A na blogu kurz

Czas leci nieubłagalnie szybko , a na naszym blogu zaczął się gromadzić kurz .
Postanowiłam złapać ta chwilę dla siebie , w całej gonitwie myśli .
Chciałam przez chwile zostać sama ze swoim ciałem z własnym ja .
Ciężko jest teraz po dłuższym czasie nieobecności nadrabiać zaległości . Wizyta w Szczecinie  wraz z nią przyszły kolejne bijące się myśli . Kolejne zapalenie podwójne uszów i kolejne zabiegi .
Dentysta oglądał ząbki Irminki i wszystkie ząbki mamy do usunięcia , myślimy nad kolejnym wstawieniem szpulek do uszów .
Dzisiaj kolejna wizyta u naszej pani doktor , niestety pani doktor nie jest zachwycona z Irminki hemoglobiny ponieważ mamy 11,1 po zatym młoda jest żółta na buzi , dlaczego tego nie wiemy . Wykonaliśmy badania laboratoryjne jedna wyniki mamy drugie będą w piątek .
Po za tym byliśmy u pani psycholog , chyba jest zmartwiona że Irminka nadal nic nie mówi , mowa niestety nie postępuje wszystko idzie ale w gesty . :(

Po za tym synek był na zawodach z drużyna grali o puchar Tymbarku  i wygrali mama za niego trzymała kciuki . Obawiałam się czy sobie poradzi i czy nie stratują go na boisku , ale na szczęście wrócił  uśmiechnięty zadowolony i z dyplomem zajęli 1 miejsce jednak treningi i sks w szkole dają dużo . Synka pasja jest piłka nożna wiec będę go w tym kierunku rozwijać .


sobota, 17 października 2015

Nie pogoda na spacery

Dni stają się coraz , krótsze , za oknem szaro ponuro , że nie ma się ochoty na nic , tylko kubek gorącej kawy w rękę owinąć się ciepłym kocem i leżeć .
Ostatnio dopadła nas infekcja czyli nawet nie chodziliśmy do przedszkola tydzień spędzony w domowych murach .
Ja jakoś rzadko odwiedzam bloga bo nawet nie wiem czy ktoś go czyta .
W poniedziałek wracamy do przedszkola , młoda już zdrowieje .
Niebawem z nowu wyruszamy na podaż immunoglobulin po kolejną dawkę odporności .
Co do odporności cieszyłam się ale chyba za szybko chociaż pól roku było bez infekcji one postanowiły wrócić i nasze nieszczęsne zapaleniu uszów .
Po mału wychodzimy na prosta mamy nadzieję że jesień będzie spokojna i infekcje nie będą częstym gościem w naszym domu .

Jesienne porzadki

Jakoś ostatnio rzadko nawet bardzo rzadko tu zaglądam to chyba przez ta aurę jesienna .
Nawet nie wiem czy ktoś czyta naszego bloga ??
U nas powróciły infekcje więc tydzień siedzimy w domu myślę że mała w poniedziałek wróci do przedszkola .
Jakoś nie mam ostatnio weny do pisania .Wiec myślę że niedługo wrócę .