wtorek, 13 maja 2014

Niejadek

Kiedy patrzę na moja córeczka przypomina mi się czas mojego dzieciństwa , kiedy to ja nie chciałam jeść i byłam bardzo wybredna . Mama zawsze musiała się namordować żebym coś zjadła ale jeden smak , który najlepiej pamiętam z dzieciństwa to kaszka bananowa , którą przywoził mi mój chrzestny z za granicy . Smak ulubiony mojego dzieciństwa .
Irminka kiedy była mniejsza chętniej jadła , pamiętam te wypijane butelki mleka właśnie z kaszka bananowa , która była jej ulubionym smakiem . Pyzata buzia , pełny brzuszek i ten piękny uśmiech , który budził mnie co rano .

Kiedy Irminka zaczęła robić się starsza zaczęły się najpierw małe problemy z jedzeniem potem te problemy zaczęły się nasilać . Pobyty w szpitalach tez dały nam dużo do problemów z jedzeniem . Miksowane  zupki szpitalne były codziennością  tak  zwane jarzynki.  Bywały również momenty kiedy Irminka była po zabiegu balonoplastyki serca i kiedy wróciłam z nią do domu nie mogłam odciągnąć ja od jedzenia , był to piękny widok kiedy dziecko zjada swoje ulubione warzywa , mięsko z wielkim apetytem . Jednym z problemów z , którym się zmagamy jest gryzienie , Irminka nie wyrobiła sobie tego nawyku będąc niemowlakiem . Kiedy rozmawiałam z neurologopedka , to również nie było u Irminki wsadzania nóżek do buzi a to przez ograniczenie jakim był woreczek Stomilijny przetoka , która miała wyłoniona przez zarośniecie odbytu . Kiedy zamknęli przetokę  po 8 miesiącach noszenia woreczka   nastąpił udar mózgu i niedowład , epilepsja . Ze szpitala do szpitala dziecko przewożone  . Butelka i mleko kiedy wróciła do domku po jakimś czasie zaczęłam jej miksować jedzenie i to był wielki błąd , który dzisiaj przyznaję . Podawaliśmy rożne
herbatki ziołowe , Citropepsin zamiast herbatki wodę niegazowana cytrynowa  ,ale niestety nie pomogło.

Irminka ma ogromne ograniczenia w jedzeniu , nie chce już nawet jeść miksowanego jedzenia nie wspomnę o daniach niemiksowanych lub kanapkach . Nakarmienie jej czym kolwiek oprócz płatków i serków jest cudem . Irminka jest bardzo uparta , nie pomaga posadzenie jej na parapecie  , kolorowe sztućce czy inne metody zabawienia dziecka żeby zjadło . A to dlatego , że nie gryzie gdyby zaczęła gryźć może było by łatwiej . Konsultując ją z lekarzami m.in. gastrolog i pediatrzy doszli do wniosku , że to przez to , że nie gryzie . Trafiliśmy do neurologopedy mówiła , żeby zrobić badania , zadzwoniłam do lekarza , który ja leczy ( Szczecin) powiedział , że faktora jedzenia jej nie pasuje i że musi mieć masarze , żeby stymulować ja . I tak jesteśmy odsyłani i bezsilni . Staneliśmy pod znakiem zapytania i w miejscu .

Dzisiejszy dzień mieliśmy na płaczu  i rzucaniu się na podłodze kiedy pokazałam jej miseczkę z jedzeniem , nie wiem jak długo taka postawa u dziecka może trwać ??? u nas trwa już kilka miesięcy , martwi mnie fakt z jedzeniem Irminki dlatego że byłabym  na pewno spokojniejsza kiedy zjadła by porcje sytego posiłku   . Irminka jest bardzo chudziutka przez problem z jej jedzeniem , kiedyś jadła chociaż miksowane a dzisiaj nie chce nawet tego jeść .  Jedyna dzisiaj inna rzecz od płatków i serków zjadła budyń waniliowy mała rzecz ale chociaż na chwile mnie ucieszyła bo zjadła  z apetytem czego się nie spodziewałam . Martwi mnie ten niejadek bo boje się żeby anemii nie miała chociaż jak jesteśmy na immunoglobulinach ma robione wyniki i lekarze na razie nie zauważyli nieprawidłowości w wynikach  . Będę dalej próbować może kiedyś zje cos innego , lub jej się odmieni i zacznie jeść chociaż zupki  , które kiedyś jadła z apetytem .


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz